Dopuszczalność dowodu z nagrań wykonanych bez wiedzy nagrywanego

Kamil Filipski20 lutego 2017Komentarze (1)

Witaj drogi Czytelniku!

Dzisiaj chciałbym Ci opowiedzieć o rzeczy budzącej wiele kontrowersji, mianowicie o dopuszczalności wykorzystania jako dowodu nagrań wykonanych bez wiedzy nagrywanego.

Myślę, że na palcach jednej ręki mógłbym zliczyć sytuacje, gdy w trakcie spotkania z Klientem w sprawie mobbingu, dyskryminacji czy molestowania, nie pada o to pytanie. Stąd pomysł na temat dzisiejszego wpisu.

No to zaczynajmy…

******

Na wstępie pewnie bardzo cię rozczaruję, ale od razu muszę Ci powiedzieć, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czy dopuszczalne jest przedstawienie dowodu z „nielegalnych nagrań”.

Jak już wiesz z wpisu „Co może być dowodem w sprawach o mobbing, dyskryminację i molestowanie?” dowodem może być praktycznie wszystko, w tym bez wątpienia również nagrania wykonane za zgodą wszystkich uczestników rozmowy.

Sytuacja komplikuje się jednak w przypadku dowodu z „nielegalnych nagrań” – jak to zwykle bywa, gdzie dwóch prawników, tam trzy zdania 🙂

No dobra…przecież nie po to otworzyłem temat, żeby powiedzieć Ci „różnie bywa”!

Darujmy sobie przytaczanie argumentów doktrynalnych  – osobiście uważam je za ciekawe – ale wiem, że Tobie obiecałem praktyczne rozwiązania, a więc przyjrzyjmy się orzeczeniem sądów – w końcu to ostatecznie od poglądu sędziego zależy dopuszczenie każdego dowodu.

Zacznijmy może od orzeczeń w których sądy opowiedziały się za dopuszczalnością przeprowadzenia dowodu z nagrań wykonanych bez wiedzy nagrywanego.

W wyroku z dnia 31 grudnia 2012 r., wydanym w sprawie sygn. akt I ACa 504/11, Sąd Apelacyjny w Białymstoku stanął na stanowisku, że dopuszczalne jest przeprowadzenie dowodu z takich nagrań i że nagrania te nie naruszają przepisów chroniących tajemnicę komunikowania, a  nawet jeśli przyjąć, że nagrania te naruszają inne prawa jak np dobra osobiste czy prawo do prywatności to nie jest to naruszenie bezprawne, gdyż stanowi realizację prawa do sądu.

Co istotne Sąd Apelacyjny w Białymstoku stwierdził również, że:

„osobie, która sama – będąc uczestnikiem rozmowy – nagrywa wypowiedzi uczestniczących w tym zdarzeniu osób, nie można postawić zarzutu, że jej działanie jest sprzeczne z prawem, a co najwyżej dobrymi obyczajami.”

Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 kwietnia 2003 r., sygn. akt IV CKN 94/01:

„Trafnie Sąd Apelacyjny przyjął, że nie ma zasadniczych powodów do całkowitej dyskwalifikacji kwestionowanego przez pozwaną dowodu z nagrań rozmów telefonicznych, nawet jeżeli nagrań tych dokonywano bez wiedzy jednego z rozmówców.”

Niestety, jeśli sądzisz, że orzeczenie Sądu Najwyższego zamyka temat to muszę Cię rozczarować. Pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy – co do zasady – nie wiąże innych sądów, mogą więc orzekać według własnego uznania…i robią to!

Przykładem może być wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 marca 2010 r., sygn. akt I ACa 10/10:

„W ocenie Sądu Apelacyjnego, moc dowodową tego nagrania dyskwalifikuje okoliczność, iż pozwana nie wykazała, że powódka podałaby te fakty gdyby pozwana nie przeprowadziła w ten sposób rozmowy i nie naprowadziła powódki na jej kierunek. Bez interwencji pozwanej powódka nie podałaby faktów, które stanowiły podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. O zasadności powyższego świadczy stanowisko wyrażone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Ramanauskas przeciwko Litwie (74420/01) w wyroku z dnia 5.02.2008 r., w którym potwierdzono zakaz używania w procesie dowodów zdobytych nielegalnie (reguła owoców z zatrutego drzewa).”

A na koniec wisienka na torcie

Oto dwa wyroki Sądu Apelacyjnego z Poznania:

Wyrok z dnia 10 stycznia 2008 r., sygn. akt I ACa 1057/07:

„Podstępne nagranie prywatnej rozmowy godzi w konstytucyjną zasadę swobody i ochrony komunikowania się (art. 49 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej)”

„Dowody uzyskane w sposób sprzeczny z prawem nie powinny być w postępowaniu cywilnym co do zasady dopuszczane.”

Wyrok z dnia 23 stycznia 2013 r., sygn. akt I ACa 1142/12:

Nie ma zasadniczych powodów do dyskwalifikacji dowodu z nagrań rozmów telefonicznych, nawet jeżeli nagrań tych dokonywano bez wiedzy jednego z rozmówców.”

No to co teraz wszystko już jasne? 😉

Na koniec pozwolę sobie wyrazić również własny pogląd.

W mojej ocenie niedopuszczalne jest oparcie rozstrzygnięcia wyłącznie o dowód z nagrań wykonanych bez zgody nagrywanego, jeśli jednak twierdzenia nagrywającego znajdowałyby – choćby pośrednio – potwierdzenie również w innych dowodach, to uważam taki dowód – jako uzupełniający – za dopuszczalny.

Chętnie poznam  również Twoją opinię drogi Czytelniku!

Zapraszam do pozostawienia komentarzy!

W następnym poście opowiem Ci  czym jest i na kim spoczywa ciężar dowodu w sprawie o mobbing.

Do zobaczenia wkrótce!

Kamil

 

{ 1 comment… read it below or add one }

kjonca Luty 25, 2017 o 10:36

W I ACa 1142/12 chodzi jednak o nagranie telefoniczne. Z rozmową telefoniczna jest tak, że jednak ‚gdzieś trzeba zadzwonić’. Trzeba zainicjować kontakt. Można się zastanowić czy sie chce (czy może jednak wysłac maila)

W przypadku rozmowy „w pokoju” – niekoniecznie – często się nie ma wpływu na to kto wejdzie, albo z kim się siedzi.

Odpowiedz

Leave a Comment

Previous post:

Next post: